Pięć największych niewypałów telewizyjnych 2017 roku

Co kilka miesięcy, czołowe stacje telewizyjne w Polsce prezentują tzw. ramówki, czyli zbiór programów, które znajdziemy na danym kanale. Zwykle z takiej okazji odbywa się uroczystość, na którą zapraszane są osoby związane z telewizją i goście specjalni. Przedstawiane są na niej kolejne sezony sprawdzonych formatów, nowe odcinki seriali czy nowe programy, które mają przyciągnąć nas przed telewizory. Przygotowałem zestaw pięciu największych niewypałów jesiennej ramówki 2017 roku. Tworząc ranking, pod uwagę brałem kanały najchętniej oglądane przez Polaków, czyli TVP1, TVP2, TVN i Polsat. Jako że większość programów ma przerwę, można sprawdzić wyniki oglądalności, które mają kluczowe znaczenie, czy dana audycja zostanie w telewizji na dłużej czy też nie.

Miejsce 5 – „Drzewo marzeń” – TVN

Mateusz Gessler ruszył w Polskę, by spełnić marzenia dzieciaków. W każdym odcinku odwiedza szkołę i wybiera trójkę dzieci w celu realizacji ich życzeń. Program miał niedużą oglądalność, prawie 800 tys. osób. Ukazało się tylko 9 odcinków. Po zakończeniu emisji, „Drzewo marzeń” zastąpili „Mali giganci”. Dla porównania show oglądało 2 mln widzów.

Miejsce 4 – „Rodzina wie lepiej” – TVP1

Teleturniej. Udział bierze 5 osób, wśród nich wybierają jedną, która będzie odpowiadać na pytania. Pozostali są zamknięci w dźwiękoszczelnej kabinie i decydują, czy ich kompan (siedzący do nich tyłem) udzielił poprawnej odpowiedzi czy błędnej. Program prowadzi Marcin Rams. Oglądając ten teleturniej, miałem wrażenie, że prowadzący stara się zbić uczestnika z tropu, kiedy nie jest pewny swojego wyboru. Jeśli ktoś zna odpowiedź na pytanie, powinien szybko jej udzielić. Tutaj było to często przeciągane, przez co wątpliwości mogła mieć reszta „rodziny”. „Rodzinę wie lepiej” średnio oglądało ponad 850 tys. widzów. Był to najniższy wynik w tym czasie antenowym spośród „wielkiej czwórki”.

Miejsce 3 – „Wyspa przetrwania” – Polsat

Reality show, które przyznam, że śledziłem dość regularnie. 16 uczestników zostaje wysłanych na bezludną wyspę na Fidżi. Tam zostają podzieleni na dwa plemiona i wykonują zadania. Wygrana ekipa miała immunitet w postaci totemu, a przegrani musieli wybrać uczestnika, który zostanie odesłany do domu. Program prowadził Daniel Michałowski, który raczej nie sprawdził się w tej roli; mi nie podobało się, gdy podpowiadał uczestnikom, co mają robić, chociaż wcześniej znali zasady konkurencji. Także zbędne były dyskusje z gospodarzem programu tuż przed głosowaniem. Licząc reklamy, program trwał aż 2 godziny! Format zbierał średnio 1,1 mln widzów. Bardzo słaby rezultat i najsłabszy wynik na tle innych, mimo że pozostałe kanały nie pokazywały tak mocno promowanych programów.

Miejsce 2 – „Miasto skarbów” – TVP1

Serial kryminalny opowiadający o dwóch siostrach, jedna z nich współpracuje z policją w celu złapania złodziei obrazów, a druga zajmuje się… ich kradzieżą dla kolekcjonerów sztuki. Po obejrzeniu pierwszych 20 minut myślę, że serial nie jest zły, a słaba oglądalność (zaledwie 350 tys.) spowodowana była umieszczeniem go w ramówce w nieodpowiedni dzień. „Miasto skarbów” konkurowało w tym czasie z „Kuchennymi rewolucjami”, „Sprawą dla reportera” i „Przyjaciółkami”, czyli wieloletnimi pozycjami.

Miejsce 1 – „Pod wspólnym niebem” – TVP2

„Serial komediowy opowiadający o perypetiach dwóch rodzin, które przez niefortunny splot zdarzeń zmuszone są zamieszkać pod jednym dachem. Rodziny Monteckich i Kapuleckich dzieli wszystko…”. Taki opis znajdziemy po wpisaniu tytułu w wyszukiwarkę. Już ten fragment, aluzja do Romea i Julii, dał mi do zrozumienia, że to będzie słaby serial. Obejrzałem jeden odcinek i problem w tym, że nie było tam nic śmiesznego. Z pewnością do słabej oglądalności (500 tys.) przyczyniła się późna godzina emisji (ok. 22). Chociaż na innych stacjach, widownia była dwukrotnie większa. Ciekawostką jest fakt, że na wiosnę planowane są nowe odcinki serialu.

Wiosna zapowiada się równie interesująco. Polsat szykuje mieszankę hitowego „Rolnik szuka żony” ze „Ślubem od pierwszego wejrzenia”, TVP wypuści historyczny serial wzorowany na tureckim „Wspaniałym stuleciu”, a TVN stawia na… hipnozę. Wkrótce dowiemy się, który pomysł okaże się najlepszy.

Autor: Łukasz Brajczewski

Korekta: Kamil Kijek

Zdjęcie główne: tookapic / pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *