Drugie życie śmieci

Na co dzień nie zastanawiamy się nad tym, co wyrzucamy do śmietników. Kto by się zastanawiał? Przecież śmieci to śmieci, nie ma się nad czym zastanawiać. Do kosza i tyle. Jeśli to coś większego, to też trzeba to wynieść, do niczego się nie przyda. Jeśli nie jesteśmy nałogowymi zbieraczami, to stare gazety i ubrania nie znajdują w naszych domach miejsca na dłużej. Z oponami, które nie nadają się już do jazdy, też trzeba coś zrobić. W końcu zajmują tak dużo miejsca w garażu i nie ma żadnej przyjemności w codziennym omijaniu ich w drodze do samochodu. W tę doniczkę z pewnością nie włożymy już żadnych kwiatów, a skoro to właśnie doniczka, to nie nadaje się już do niczego innego. Ławeczka z ogrodu przed domem też już nie zachęca do siadania na niej. Ciekawe, czy po wielu latach stania na deszczu, przyjmowania mrozów i upałów, jeszcze by to wytrzymała. Zatem należy już to wszystko wyrzucić.

Chwileczkę! Nie każdy tak ochoczo pozbędzie się tych starych przedmiotów. Tam, gdzie jedni widzą już tylko śmieci, inni dostrzegają potencjał. Zamiast pozbywać się tego, co nie cieszy już ich oczu, starają się ulepszyć owe przedmioty albo nadać im zupełnie inną wartość i sprawić, że będą mogły służyć do zupełnie innych celów. To właśnie jest upcycling.

fot. Free-Photos / pixabay.com

Dobrze, ale co to dokładnie jest?

W 1999 roku Riemann Verlag w swojej publikacji po tytułem Upcycling przedstawił koncepcję tytułowej formy przetwarzania niepotrzebnych już rzeczy. Następnie w roku 2002 William McDonough oraz Michael Braungart, autorzy książki Cradle to Cradle: Remaking The Way We Make Things, rozpowszechnili to pojęcie. Właśnie w niej namawiali do tego, aby ludzie bardziej dbali o środowisko i zamiast wyrzucać niepotrzebne przedmioty zaczęli z nich tworzyć niepowtarzalne rzeczy i nadawać im większą wartość.

Czy to zapoczątkowało proces ponownego wykorzystywania tego, co zużyte? Uważam, że nie, ponieważ ludzie od zawsze przerabiali choćby ubrania, jeśli przestały im się już podobać. Może dzięki temu, że to zjawisko stało się rozpoznawalne pod konkretną nazwą, zmieniło się spojrzenie na nie. Z przetwarzania na własny użytek, często powodowanego jakąś potrzebą, ludzie zamienili to nawet na źródło zysku.

fot. AntoMes / pixabay.com

Jeśli chodzi o to, czym dokładnie jest pojęcie upcycling, należy wspomnieć, że istnieje inne, które bardzo je przypomina. Oczywiście jest to recykling. Z pewnością niejedna osoba, która czyta oba słowa, przeciera oczy i zastanawia się, czy nie zaszła jakaś pomyłka i czy nie chodzi właśnie o ten recykling albo czy nie jest to to samo.

W jednym i drugim przypadku ważne jest wykorzystanie odpadów w taki sposób, aby zapewnić naszemu środowisku najwięcej dobra, ile tylko można i dbać o nie. Różnica jednak polega na tym, że w przypadku recyklingu, to co sprawia wrażenie bezużytecznego, należy przerobić tak, aby była możliwość ponownego użycia, np. zbierana makulatura może być przerobiona na inne artykuły papiernicze. Zaś jeśli chodzi o upcycling, to najważniejsze jest to, aby przerabianym rzeczom nadać większą wartość, tworząc przy tym coś zupełnie nowego i zachwycającego.

Masz to ty, mam i ja!

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że takie przedmioty często znajdują się w naszych ogrodach lub na tarasach. Częstym widokiem jest stół zrobiony ze starych palet wykorzystywanych nawet do transportu wszelkich towarów. Odpowiednio ustawione, jedna na drugiej i połączone odpowiednimi narzędziami tworzą idealny mebel, którego nie powstydzą się osoby cieszące się wśród znajomych opinią człowieka o dobrym guście.

fot. JulieN2212 / commons.wikimedia.org

Skoro jesteśmy w tematyce mebli, to czy nie jest świetnym rozwiązaniem dla starych opon stworzenie z nich czegoś w rodzaju niskich foteli do ogrodu? Wystarczy tylko do takiej leżącej opony przymocować wytrzymały materiał i cieszyć się wygodą oraz nie martwić się więcej o brak krzeseł na kolejnym grillu.

Natomiast, jeśli chodzi o to, co kiedyś stojąc w cieniu zachęcało do tego, aby na chwilę na tym usiąść, a teraz już kompletnie się do tego nie nadaje, można przerobić na ozdobę. Chodzi o starą ławkę, która może być doskonałym miejscem do ustawienia kwiatów w fantazyjny sposób, jeśli tylko użyje się wyobraźni i skomponuje donice tak, że efekt będzie zapierał dech w piersi wszystkim gościom.

Efektami upcyclingu można również cieszyć się, patrząc na wnętrza domów. Przymocowane do ściany sztućce, które dzięki temu, że są odpowiednio wygięte, mogą służyć za zamiennik tradycyjnych wieszaków na kurtki. Nieduże puszki po farbie, dokładnie wyczyszczone i ozdobione, to świetne stojaki na sztućce w kuchni albo długopisy oraz wazony do kwiatów.

fot. ReHhaMan / pixabay.com

Nawet w przypadku ubrań pole manewru jest ogromne. Nie chodzi tu tylko o dodawanie do odzieży elementów, które poprawią ich wygląd, ale również o tworzenie zupełnie nowej bluzki czy sukienki. W tym przypadku można dowolnie odcinać fragmenty materiału, aby go skrócić – albo doszywać, aby był dłuższy.

Kreatywni tworzą na zapas

Czasami bywa tak, że brakuje pomysłu na stworzenie czegoś wyjątkowego. Nie każdy też lubi bawić się w projektanta. Oczywistą sprawą jest fakt, że nie zawsze jest w domu lub garażu coś, przy czym można trochę pozmieniać i pomajsterkować. Tylko, co jeśli potrzeba posiadania jakiejś niecodziennej ramki na zdjęcia albo półki ze starej rozkładanej walizki jest spora i nie daje o sobie zapomnieć? Żaden problem. Współcześnie istnieje tak wiele sklepów zarówno tych stacjonarnych, jak i internetowych, w których można zakupić najróżniejsze przedmioty tego typu, że każdy może wybrać coś dla siebie.

Czy robisz coś sam czy korzystasz z pomocy innych, pamiętaj, że możliwości jest mnóstwo, a ograniczeniem jest tylko wyobraźnia.

Czy masz jakiś pomysł na stworzenie „czegoś z niczego”? Jeśli tak, to do dzieła!

Autor: Klaudia Parzych

Korekta: Kamil Kijek

Zdjęcie główne: Lenalensen / pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *