Magia książek

„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”- Wisława Szymborska 

Książki towarzyszą mi od wczesnego dzieciństwa. Przygodę z nimi zaczęłam w wieku 5 lat, kiedy nauczyłam się dosyć płynnie czytać. Wtedy to każdą swoją wolną chwilę (nie oszukujmy się, było ich sporo, chyba że musiałam pilnie podać lalce jeść) poświęcałam opowieściom Kubusia Puchatka. Zaczynałam powoli tworzyć swoją małą biblioteczkę. W moje ręce wpadały coraz to obszerniejsze książki. Równolegle ze szkołą zaczęły się również lektury. Dla jednych – rozpacz, dla mnie – radość. I kiedy rówieśnicy odkładali czytanie na później, ja po raz siódmy zagłębiałam się w „Dzieci z Bullerbyn” czy „Anię z Zielonego Wzgórza„. Każda z książek czegoś mnie nauczyła: prawdziwej przyjaźni, podążania za marzeniami, radości z życia.

Czytanie jest na tyle magiczne, że w jednej chwili możemy znaleźć się na ulicy Pokątnej, na peronie Dziewięć i trzy czwarte, a następnie przenieść się do 1889 roku i razem z Sherlockiem Holmesem rozwiązywać zagadki kryminalne. Dzięki temu podróżujemy w czasie i podczas jednego życia przeżywamy milion innych.

Przenosząc się do innej rzeczywistości rozwijamy również wyobraźnię, która przekłada się na wzrost naszej kreatywności. Oglądając film nie kreujemy wizerunku bohatera w naszej głowie. Otrzymujemy gotowy obraz, bez wysilania wyobraźni czy fantazji.

Ciekawym zagadnieniem jest możliwość przeżycia doświadczeń znanych ludzi tanim kosztem. Wystarczy wziąć do ręki biografię Steve’a Jobsa czy Zbigniewa Religi. Literatura faktu oraz reportaż również są interesującym sposobem przyjrzenia się bliżej kulturze Japonii czy wyprawie na Mount Everest.

Nie na darmo się mówi, że książka to kopalnia wiedzy. Jeżeli masz jakiś problem, interesują cię kwestie marketingowe, ekonomiczne czy po prostu coś cię boli – zajrzyj do biblioteki lub najbliższej księgarni, na pewno ktoś mądry wydał na ten temat książkę. Wiem, wiem,  w dobie internetu wolimy szybko zapytać „wujka Google”. Tylko czy odpowiedź „to na pewno rak” satysfakcjonuje nas po wpisaniu w wyszukiwarkę „ból nogi, brzucha, palca…”? Chwytając za książkę, mamy pewność, że zebrane tam informacje pochodzą z miarodajnego źródła i w pełni możemy im zaufać.

fot. pixabay.com

Książki nie zawsze muszą być pouczające czy zawierać mądrości. Czasami w prosty sposób pozwalają nam zapomnieć o problemach życia codziennego, złym dniu w pracy czy kłótni z przyjacielem. Zaparzamy sobie wówczas ulubioną herbatę, kładziemy pod kocem i zagłębiamy się w lekturze. Czytanie umożliwia również redukcję naszego stresu, a także poprawia pamięć i koncentrację.

Obecnie na rynku istnieją książki chyba na wszystkie możliwe tematy. Wobec tego, każdy z nas może znaleźć coś interesującego dla siebie, czerpiąc nie tylko korzyści w postaci poszerzania swojej wiedzy, ale również przyjemność. Możemy dopasować do siebie formę czytania. Jeżeli nie odpowiada ci tradycyjna książka – dużo podróżujesz, twierdzisz, że jest nieporęczna, ciężka czy cokolwiek innego, zainwestuj w e-booka. Swoją biblioteczkę będziesz mieć zawsze przy sobie i nie odczujesz nawet jej ciężaru.

Jeżeli w dalszym ciągu nie jesteś przekonany do bycia „książkoholikiem”, pomyśl o swojej przyszłości. Każda przeczytana książka, niezależnie czy jest naukowa, obyczajowa czy fantasy, wzbogaca nasze słownictwo, a co za tym idzie – poprawia naszą pewność siebie. Im więcej czytamy, tym łatwiej i chętniej wypowiadamy się na różnorodne tematy, o których wcześniej nie mielibyśmy pojęcia. To sprawia, że stajemy się bardziej komunikatywni i interesujący w oczach innych ludzi.

Z najnowszego raportu Biblioteki Narodowej wynika, że jedynie 38% Polaków przeczytało przynajmniej jedną książkę w 2017 roku. A wy, należycie do tej grupy?

Autor: Justyna Kaźmierczak

Korekta: Magdalena Witkowska

Zdjęcie główne: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *