Karykatura życia, czyli „Świat według Garpa” Johna Irvinga

Powieść Irvinga od początku przepełniona jest różnymi farsami. Śmiech, karykatura, groteska to tylko niektóre z określeń twórczości tego autora.

Na początku poznajemy Jenny Fields, odizolowaną od środowiska kobietę, która zawsze nosi przy sobie skalpel. Ubrana w nienaganny, biały fartuch pielęgniarski. Od zawsze stroni od wszelkich znajomości, szczególnie damsko- męskich, co czyni ją „seksualnie podejrzaną”. W późniejszym czasie wykorzystuje owe określenie jako tytuł swojego bestsellerowego dzieła, które staje się niemalże „Biblią dla feministek”. Kobieta pragnie mieć dziecko, jednak nie chce dzielić swojego życia z mężczyzną. W związku z tym, wykorzystuje seksualnie konającego żołnierza. Od jego stopnia i nazwiska nadaje imię synowi: S.T. Garp (Starszy Technik Garp).

Tu pojawia się kolejna groteska, ponieważ Garp zawsze wymyśla nową wymówkę, stąd owe inicjały, gdyż nie mógł powiedzieć prawdy.

Irving często miesza poważne zdarzenia z tymi śmiesznymi, czym powoduje, że czytelnik nie jest w stanie w pełni przeżyć tego, co on jako autor, miał na myśli. Dla przykładu, scena, w której kochający ojciec Garp chce, by jego dzieci miały szczęśliwe życie, a więc udaje z żoną, z którą jest w separacji, że wszystko jest w porządku. Gdy wraca z dziećmi do domu mamy do czynienia z przerażającą sytuacją (wypadek krzywdzący dzieci) połączoną z komizmem (odgryzienie członka przez żonę Garpa kochankowi).

Garp to człowiek, który chce dla swoich bliskich jak najlepiej. Najprawdopodobniej autor utożsamia się z głównym bohaterem. Świadczy o tym np. wplecenie w fabułę utworów pisanych przez Garpa niemal w całości („Hotel Grillpazer”).

Ciężko jest określić, o czym jest „Świat według Garpa”, jednak wszystko wskazuje na to, że to mówi o strachu, stracie swoich dzieci, czy kogokolwiek darzonego miłością.
Irving to dość specyficzny pisarz, któremu nie można odmówić kunsztu pisarskiego. Nie jestem w stanie jednoznacznie określić, czy jest to dobra porcja literatury, lecz na pewno zapada w pamięć.

Autor: Sylwia Fiszer

Korekta: Oliwia Jaroń

Zdjęcie główne: Sylwia Fiszer

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *