Kłamstwo ma krótkie nogi – nie kłam na rozmowie kwalifikacyjnej!

Według ostatniego badania „Student w pracy 2017”, w ubiegłym roku pracowało aż 61 procent wszystkich polskich studentów. To z kolei oznacza, że jako brać akademicka jesteśmy bardzo pracowici. Większość z nas przynajmniej raz miała do czynienia ze stresującą rozmową kwalifikacyjną. Czy warto jednak na niej kłamać?

Stało się. Po długim wyczekiwaniu, składaniu setek CV – dostałeś telefon. Zaproszono cię na rozmowę kwalifikacyjną. Rynek pracy jest jednak surowy i stawia przed ludźmi ogromne wymagania. Zastanawiasz się więc, jak wybić się na tle innych osób, czym przyciągnąć do siebie pracodawcę. W głowie zaświtał ci pomysł… delikatnego ubarwienia sytuacji.

Pamiętaj , że rekrutujący mają we krwi badanie gruntu, rozpoznawanie kłamców. Takie osoby bez problemu potrafią męczyć nas pytaniami krzyżowymi. Jeśli w danym momencie powiesz rzecz nieprawdziwą, twój rozmówca może to zauważyć i… zacząć drążyć temat. Będzie więc zadawać coraz więcej szczegółowych pytań, aż do momentu gdy sam wpadniesz w sidła własnej pułapki. Pamiętaj więc, żeby własne odpowiedzi uprzednio przemyśleć i odpowiadać z głową. Zrób dobre pierwsze wrażenie kreując je na podstawie swoich dobrych cech i doświadczeń. Za wszelką cenę nie rób z siebie specjalisty w nieznanej ci dziedzinie. Jeśli osoba rekrutująca nie zauważy tego na rozmowie, wszystko wyjdzie na jaw później, gdy zostaną ci przydzielone nowe zadania.

fot. pixabay.com

Język obcy – poziom bardzo dobry

To chyba jedna z najczęściej koloryzowanych informacji w CV. W obecnych czasach praktycznie większość firm wymaga od swoich pracowników co najmniej komunikatywnego posługiwania się językiem obcym. W tym przypadku można jednak najszybciej się wyłożyć. Nie będzie problemem dla osoby rekrutującej chwilowo przejść na rozmowę np. w języku angielskim. Czy jesteś pewny, że na każde pytanie odpowiesz biegle?

Co robiłeś na poprzednim stanowisku?

Większość z nas na rozmowach kwalifikacyjnych przypisuje sobie zadania, z którymi wcześniej nie miało żadnego związku. To kłamstwo również jest bardzo łatwo wychwycić. Wystarczy, że rekrutujący zapyta o twoje konkretne obowiązki, szczegóły dotyczące danego projektu. Co w sytuacji, gdy nie będziesz potrafił odpowiedzieć na najprostsze pytanie z tym związane? Kompromitacja.

„Niebanalne książki i roślinność”

Często koloryzujemy również w nawiązaniu do naszych zainteresowań. Nikt z nas nie chce, by pole to wyglądało na oklepane i nudne. Przez to wiele osób wpisuje w rubryce ambitne zajęcia, obok których nie da się przejść obojętnie. Najgorzej bywa jednak, gdy okaże się, że twój rozmówca podziela owe hobby i chce dokładniej je omówić. Czy będziesz w stanie podać tytuł najlepszej według ciebie książki kryminalnej lub nazwę rośliny, którą uprawiasz z zamiłowaniem już od kilku lat? Nie warto kłamać również co do cech osobowości. Już po kilku minutach rozmowy można rozpoznać choleryka czy melancholika.

 

fot. pixabay.com

Jak widać, nie warto kłamać na rozmowie rekrutacyjnej. Osoba przeprowadzająca ją bez problemu zwęszy kłamstwo, a perspektywa nowej pracy, rozmyje się jak mgła. Najlepiej skupić się na swoich zaletach, tym co robisz najlepiej. To zdecydowanie podniesie twoje szanse na zyskanie nowego stanowiska.

Autor: Sylwia Golian

Korekta: Oliwia Jaroń

Zdjęcie główne: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *