Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec – recenzja książki

Tematyka związana z oszczędzaniem pieniędzy i ich pomnażaniem jest jedną z moich ulubionych jeśli chodzi o literaturę. Nie tak dawno w moje ręce wpadła pozycja „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” Roberta Kiyosaki. Jakie miałem oczekiwania i czy czegoś nowego się nauczyłem? Zapraszam do lektury.

Robert Kiyosaki jest amerykańskim inwestorem, biznesmenem i autorem wielu książek motywacyjnych. Jedna z nich współtworzona była z obecnym prezydentem Stanów Zjednoczonych – Donaldem Trumpem. Ja jednak skupię się na pierwszej wydanej publikacji tego autora, która światło dzienne ujrzała po raz pierwszy w okolicach 2000 roku.

Nie spotkałem się z wydaniem, które dostępne byłoby w twardej oprawie, a takie – nie ukrywam – lubię najbardziej, jednak nie to przecież jest najważniejsze. Ta licząca nieco ponad 225 stron książka napisana jest prostym oraz przystępnym językiem. Zaskoczeniem może być fakt, że zamiast na poszczególne rozdziały, podzielona jest na „lekcje”. Z każdej z nich możemy, a nawet powinniśmy, wyciągnąć wnioski, do których będziemy mogli zastosować się w codziennym życiu.

 

fot. pixabay.com

Przechodząc do treści, tak jak wspominałem na początku, książka traktuje o tematyce biznesowej i szeroko pojętym znaczeniu pieniądza. Autor podkreśla w jaki sposób postępuje większość ludzi i dlaczego tak ciężko jest im przeżyć od pierwszego do pierwszego, nie wspominając o oszczędzaniu czy inwestowaniu. Kiyosaki ubolewa nad brakiem edukacji finansowej od najmłodszych lat i zachęca rodziców, by po przeczytaniu wszystkich lekcji, uczyły swoich dzieci o pieniądzach. Nie bez znaczenia jest też tytuł książki. Amerykanin w książce porównuje dwóch ojców – pierwszy z nich (biedny) jest jego prawdziwym ojcem. Drugi (bogaty) – tatą jego przyjaciela. Różnice w postępowaniu obydwu mężczyzn pozwalają zauważyć, jak ważne jest odpowiednie podejście do tematyki finansowej.

Jestem przekonany, że książkę powinni przeczytać nie tylko ci, których interesuje oszczędzanie czy inwestowanie, ale również osoby, dla których ważna jest ich przyszłość i chcą nauczyć się, by pieniądze zaczęły pracować dla nich. Zgadam się z Kiyosakim nie tylko w kwestii podejścia do pieniędzy, lecz również z tym, że edukacja finansowa już od najmłodszych lat jest bardzo ważna. Z finansami mamy w końcu do czynienia na każdym kroku i przez całe życie, warto więc wiedzieć z czym to się je.

Autor: Krzysztof Czarnecki

Korekta: Oliwia Jaroń

 

Zdjęcie główne: Krzysztof Czarnecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *