Makijażowa przygoda: Hit czy kit? Anastasia pod lupą

Każda kobieta lubi sobie sprawić prezent, nawet ta grająca w gry. Nie jestem wyjątkiem! Ostatnio w moje dłonie trafiła jedna z najbardziej kultowych palet cieni do powiek. Mowa tu o Modern Renaissance od Anastasia Bevery Hills.

Jest to zdecydowanie najpopularniejsza paleta marki, która we wrześniu tego roku wreszcie zawitała do polskiej Sephory. Należy jednak zaznaczyć, że w parze z rozpoznawalnością idzie również cena. W amerykańskich perfumeriach wynosi ona 42 dolary, czyli około 150 zł. W Polsce jest ona niestety o 70 złotych droższa.
Za cenę 220 złotych dostajemy produkt o łącznej masie 136g.

Zapakowany jest w elegancki, jasnofioletowy kartonik. Po wyjęciu z opakowania mamy już dostęp do palety o takiej samej szacie graficznej. Zewnętrzna strona obita jest welurem, który jest przyjemny w dotyku. Niestety, minusem jest to, że taki materiał łatwo się brudzi i prawie niemożliwe jest jego całkowite wyczyszczenie.

W środku produktu znajdziemy 14 cieni do powiek, w tym 8 matów, 4 cienie satynowe i 2 błyszczące. Trzeba przyznać, że pigmentacja wszystkich cieni jest cudowna. Dają one bardzo mocny kolor, nawet przy lekkim nacisku palca.

fot. Roksana Wilangowska

Tonacja flagowca Anastasi jest ciepła, dominują róże, głębokie brązy i pomarańcze.
Kolory nie są trudne w aplikacji. Uważać trzeba tylko na ich osypywanie się, gdyż są tak miękkie, że najmniejsze dotknięcie pędzlem wystarczy by nałożyć chmurkę produktu.
Dwa błyszczące cienie pięknie odbijają światło i trzymają się dobrze, nawet bez specjalnej bazy pod cienie.
Trwałość Modern Renaissance jest jej mocną stroną. Pigmenty bez problemu trzymają się cały dzień.
Dodatkowo, paleta zawiera dwustronny pędzel i lusterko.

Czy warto?
Oczywiście! Jakość wykonania i dbałość o szczegóły są fenomenalne. Przy świadomym użytkowaniu produkt starczy nam na wiele miesięcy. Trzeba liczyć się jednak z tym, że przez welurowe wykończenie Modern Renaissance nie będzie prezentowała się schludnie.
Jeśli jednak nie chcecie wydawać dużej sumy na Anastasie, mam dla was ciekawą propozycję. Dobrym zamiennikiem jest paleta Chocolate Rose Gold od Makeup Revolution. Co prawda praca z nią jest wolniejsza, a cienie odrobinę mniej napigmentowane, ale za cenę 40 zł dostajemy dobry zestaw inspirowany Anastasią Beverly Hills. Markę Makeup Revolution znajdziecie w drogeriach internetowych takich jak Cocolita bądź Minti Shop.

Autor: Roksana Wilangowska

Korekta: Oliwia Jaroń

Zdjęcie główne: Roksana Wilangowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *