Emo rap powraca… niestety

Czyli o tym, jak w łatwy sposób zarobić będąc wokalnym beztalenciem, które co krok daje powodu do poglądu, że zakupiony na gwiazdkę przez rodziców mikrofon, był decyzją fatalną.

Propagowany w Ameryce od +/- 2012 roku bohater tytułu do Polski dotarł stosunkowo niedawno. Na początku starałem się obrać stanowisko człowieka, który nie będzie opierał swojej opinii na pierwszym, dość słabym wrażeniu. Niestety, ale zdanie wyrobione ze pierwszym odsłuchem trzyma się mnie po dziś dzień. Wraz z wertowaniem tematu, ilość negatywów nie mogła spotkać się ze znakiem stopu.

fot. pixabay.com

Dla zobrazowania można powołać się na twórczość młodego skinny’ego, niegdyś youtube’owego komedianta, występującego pod aliasem Ahus. Prezentowany niegdyś humor, spotyka się z analogią do twórczości dzisiejszej, średnich lotów i średniej wartości. Dzisiaj natomiast, młody skiny jest geniuszem swojej własnej, rzekomo smutnej bańki mydlanej. Jak się okazuje, w okresie jutubowego braku aktywności, skiny dorobił się samodzielnie stwierdzonej depresji. A co w dzisiejszych czasach jest pierwszą myślą gdy zwyczajnie brakuje nam pomysłu na siebie a chcemy ubierać się podobnie do kolegów zza oceanu? Tak! Zostańmy słabym, smutnym raperem, który mix wokalu prawdopodobnie nadal robi w AudaCity.

Zapraszam do odsłuchu (czyt. Podzelenia mojej katuszy)

Autor: Aleksander Modzelewski

Korekta: Oliwia Jaroń

Zdjęcie główne: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *