Uczucia a emocje

Od momentu kiedy poszedłem do technikum a moje życie szkolne, prywatne, uczuciowe czy rodzinne zaczęło się rozwijać, zastanawiałem się czy istnieje różnica między emocjami, a uczuciami. Czy da się postawić między nimi kreskę i „wskazać palcem” co jest czym?

Uczucia nie wiedzą, co znaczy powinienem i nie powinienem. Są częścią nas i nie mamy wpływy na to, skąd się biorą. Kiedy to zrozumiemy, będzie nam łatwiej podejmować konstruktywne decyzje odnośnie do tego, co z nimi zrobić.”

Tłumaczyłem sobie tę różnicę w bardzo prosty, aczkolwiek błędny sposób. Uczucia są stałe, w miarę stabilne i nieprzemijające. Emocje zaś, to coś, co chwilowo czuję i zaraz przestanę. Zazwyczaj podpierałem to na przykładzie zakochania kontra miłości. Zadurzenie przemijało, więc klasyfikowałam je do emocji, a miłość jako coś stałego, do uczuć. Niestety, bardzo długo, błędnie myślałem.

W filozofii oraz życiu codziennym spotkałam się z zamiennym używaniem tych pojęć. Jak się okazało, uczucie się czuje w ciele, a emocja jest połączeniem ciała i umysłu. Chcąc to prosto i zrozumiale wytłumaczyć: uczucie czujemy poprzez ciało np. ciężkość, ból, odprężenie, a emocja to reakcja ciała połączona z umysłem, np. „motylki w brzuchu” w połączeniu z myślą o kochaniu, tworzą miłość.

Każda emocja jest uczuciem, nie każde uczucie jest emocją.

Naukowa definicja tych dwóch pojęć, niestety dla mnie jest trudniejsza do zrozumienia. Ale czy właśnie do tego nie dążymy? W momencie, gdy nie wiemy, co dzieje się w naszych głowach, szukamy najprostszych rozwiązań. To, co chcemy, by trwało, nazywamy uczuciami, a błędy tłumaczymy chwilowymi uniesieniami, czyli emocjami.

Autor: Mateusz Moszczyński

Korekta: Oliwia Jaroń

Zdjęcie główne: pixabay.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *